INTERNET, NOWE TECHNOLOGIE, WEBDEVELOPMENT, BADANIE INTERNETU

24 SIERPNIA 2011  /  TECHNOLOGIE  /  14 KOMENTARZY

ANDROID I IOS TO W PEŁNI PORÓWNYWALNE SYSTEMY

Korzystałem z iPhone'a i telefonu z Androidem. Po identycznym okresie spędzonym z każdym z tych urządzeń muszę stwierdzić, że nie mogę wskazać, który z nich jest lepszy. Obie platformy w sprawdzonych przeze mnie zastosowaniach spisują się równie dobrze, a różnice sprowadzają się do niuansów. Jeśli spojrzy się obiektywnie na możliwości obu systemów, wszelkie wojny toczone przez ich użytkowników na różnych forach wydają się być pozbawione sensu. W tym artykule rozprawię się z serią mitów dotyczących mobilnych platform firmy Apple i Google.

Otwartość i zamkniętość systemu

Jedną z "wad" przypisywaną systemowi iOS, na którą wciąż zwracają uwagę internauci, jest "zamkniętość" systemu. Polega to na tym, że użytkownik iPhone'a może ściągać programy tylko ze sklepu firmy Apple, interfejs użytkownika jest zunifikowany i praktycznie niezmienialny, multimedia są ograniczone do kilku formatów, a pliki do urządzenie można wrzucać tylko przez program iTunes (choć są od tego wyjątki). Całkowitym przeciwieństwem tych cech jest system Android, który - w teorii - pozwala na pełną dowolność, czyli instalowanie programów z różnych źródeł, stosowanie różnych interfejsów użytkownika i wrzucanie do pamięci telefonu czego popadnie. Stanowisko Google jest następujące: to użytkownicy biorą odpowiedzialność za programy które instalują, a dzięki społecznościowej metodzie zbiorowych ocen i rekomendacji eliminowane jest oprogramowanie kiepskie i wadliwe. Jak to wygląda w praktyce?

Korzystając z iOS pobrałem i zainstalowałem kilkadziesiąt programów. Żaden z nich nie sprawił mi problemów, wiele było po prostu kiepskich, ale mogłem bez problemu korzystać z bogatej biblioteki oprogramowania. Tymczasem w systemie Android instalowanie programów to jedno wielkie ryzyko, zwłaszcza po serii doniesień, że Android Market jest pełen trojanów. Większość programów ma licznik ściągnięć poniżej kilku tysięcy, brak opinii i ocen, wiele w ogóle nie działało, kilka miało dziwną, jakby nieostrą, przeskalowaną grafikę, po zainstalowaniu niektórych telefon zaczął dziwnie się zachowywać.

W rezultacie "otwartość" Androida nie jest żadną pozytywną cechą tego systemu z punktu widzenia użytkownika.

Dostępność i jakość oprogramowania

Mimo że iOS jest systemem "zamkniętym", to właśnie tu znalazłem najlepsze programy. Android wygrywa w dziedzinie aplikacji do podstawowej pracy: www, poczta, komunikatory, notatki, wyszukiwanie. Ale to właśnie na iOS duże studia deweloperskie wydają swoje najlepsze gry i programy. Tylko na iPhonie pogramy w gry Electronic Arts, takie jak Battlefield, Pictureka, Need for Speed, Fifa, Sims czy Sim City. A to tylko wybrane tytuły jednej z firm. W te tytuły nie zagramy na Androidzie, gdzie dominują proste gry logiczne i zręcznościowe. I nie ma większej szansy, aby coś większego pojawiło się w wersji na Androida, z dwóch powodów. Po pierwsze, użytkownicy tego systemu nie lubią płacić za programy, po drugie, platformę mobilną Google cechuje mocna fragmentacja, zarówno pod względem ilości różnych wersji systemu, jak i od strony sprzętowej - telefony mają różne procesory, często skrajnie małe ilości pamięci, różne rozdzielczości ekranu i dużą rozpiętość wydajnościową czipów graficznych, co dla wydawców oznacza problem ze stworzeniem aplikacji działającej na wszystkich urządzeniach.

Niestety, to co dobre kosztuje. Za większość programów w App Store trzeba zapłacić. Choćby za słynną grę Angry Birds, która w wersji dla Androida jest za darmo. Albo program telewizyjny, który pod iOS kosztuje kilka złotych miesięcznie (płatność via sms), a program o identycznych możliwościach dla Androida jest w pełni darmowy. Mimo to większość programów dla iPhone'a jeśli nie jest bardzo dobra, to jest używalna, ma świetny interfejs i oprawę graficzną, czego nie można powiedzieć o aplikacjach dostępnych w Android Markecie, gdzie większość to gnioty. Na przykład seria programów które służą do sprawdzania jednego z czujników telefonu (spróbowałem trzech, żaden nie działał). Mówi się, że już niedługo Android Market dorówna App Store liczbą dostępnego oprogramowania, ale mało kto wspomina, że większość tych aplikacji to drobne, niestabilne, często niedziałające i zupełnie nieprzydatne programy.

Android jest świetny w podstawowych zastosowaniach, takich jak przeglądanie internetu, sprawdzanie poczty, komunikatory, proste gry. Z kolei iOS wygrywa jeśli chodzi o dostępność wysokiej jakości gier i programów, za które trzeba co prawda zapłacić, ale naprawdę warto.

Krytyce muszę też poddać sam Android Market, w którym ciężko cokolwiek znaleźć. Programy są zgrupowane w zbyt ogólnych kategoriach bez podkategorii, opisy są skąpe, często brak zrzutów ekranów działających aplikacji. Na tym tle App Store wygląda i działa o wiele lepiej.

Wielozadaniowość

W telefonie iPhone dopiero od niedawna udostępniono możliwość jednoczesnego uruchamiania kilku programów, ale dotyczy to tylko tych, które zostały przystosowane przez twórców do takiej pracy (najpopularniejsze mają to już w standardzie). W telefonach z Androidem taka możliwość istniała od początku i dotyczy wszystkich uruchamianych programów. Efekt? W Androidzie wszystkie programy pozostają uruchomione w tle. Mimo że system powinien zwalniać nieużywane zasoby jeśli brakuje miejsca na uruchomienie nowych programów, często pojawia się komunikat o braku wolnej pamięci. Nie można wtedy uruchomić prawie żadnego programu, pozostaje ręczne zatrzymywanie aplikacji w systemowych ustawieniach. Nie dzieje się tak za każdym razem, ale na wszelki wypadek musiałem zainstalować program Advanced Task Killer, który w sytuacjach kryzysowych pomaga wyłączać nieużywane aplikacje, uruchomione na przykład tydzień temu, które do dziś zajmują miejsce w pamięci i z nieznanych przyczyn nie mogą być automatycznie wyłączone przez system.

W systemie iOS ten problem nie występuje. Dodatkową zaletą jest szybkość w przełączaniu się między uruchomionymi programami. Dwuklik na przycisku Home pozwala na przejście do każdego uruchomionego w tle programu. W Androidzie w tym celu trzeba przytrzymać przycisku Home, poczekać aż pojawi się lista ośmiu ostatnio uruchomionych programów i dopiero wtedy wybrać żądaną aplikację. W praktyce szybciej jest wyjść do pulpitu i uruchomić wybrany program z ikony.

Jednak jeśli chodzi o wielozadaniowość zwykłych czynności związanych z obsługą internetu, tu Android bije iOS-a na głowę. Programy do obsługi poczty (Gmail) czy komunikatory (Gadu Gadu, Google Talk) chodzą płynnie i równolegle w tle, a gdy przychodzi na pocztę lub z komunikatora nowa wiadomość, wszystko jest grupowane i pokazywane na górnej belce powiadomień, czego nie ma w iOS'ie, gdzie wykorzystano inny, toporny w obsłudze system notyfikacji. Ale podobno w nowej, piątej odsłonie iOS-a ma się pojawić nowy, intuicyjny system powiadomień, podobny do rozwiązania Google.

Konfigurowalność

W iPhonie zamkniętość odbija się na interfejsie, który u każdego użytkownika telefonu Apple wygląda tak samo, w przeciwieństwie do Androida, którego pulpit można dość mocno konfigurować przy pomocy nakładek i widżetów. W praktyce jednak te wszystkie widżety i konfigurowalność Androida jest równie mityczna co zamkniętość iPhone'a.

Wszystkie widżety które wypróbowałem na Desire znudziły mi się po kilku dniach i dziś opieram się tylko na uruchamianiu kilku programów poprzez ikony na pulpicie lub przez system powiadomień z aplikacji. W praktyce okazało się, że najbardziej funkcjonalne jest korzystanie z samych programów niż z mocno uproszczonych widżetów, czyli posługiwanie się dokładnie tym samym rozwiązaniem, które zaproponowało Apple. Prostym przykładem może być widżet z prognozą pogody czy czytnikiem rss. W Androidzie aby dostać się do widżetu muszę wykonać ruch palcem, aby przewinąć ekran. W iPhonie klikam w odpowiednią ikonę. Osiągam więc to samo przy pomocy tego samego ruchu. W iPhonie od razu jestem w aplikacji, w której mogę wykonać pewną liczbę kolejnych akcji. W Androidzie mam przed sobą tylko widżet z pewną skróconą, poglądową zawartością i aby wykonać coś więcej, muszę w niego kliknąć, otworzyć docelową aplikację i dopiero wtedy wykonać kolejne ruchy. Nie mówiąc o tym, że zawartość widżetu musi się odświeżyć, w praktyce, przy szybkim korzystaniu z widżetów pod Androidem, widzę w nich wciąż nieaktualne informacje. Tu zamkniętość systemu Apple jest mocno naciągana, bo wygrywa ergonomia, a konfigurowalność Androida jest mocno przereklamowana i stanowi głównie ciekawostkę, przynajmniej w moich zastosowaniach.

Funkcjonalność

W obu systemach występuje problem z pocztą. Pod iOS aplikacja Mail często zawiesza się przy wysyłaniu wiadomości i potrzebny jest restart urządzenia. W Androidzie mam aplikację Gmail, która ma problem z wysyłaniem maili z załącznikami. Obojętnie jakiej wielkości jest załączany plik (może być bardzo mały, rzędu kilkunastu kilobajtów), mail nie chce wyjść ze skrzynki nadawczej i siedzi tam przez kilka dni. Pomaga restart telefonu lub wyłączenie i ponowne włączenie programu pocztowego, ale i to nie zawsze. Problem jest szeroko opisywany na zagranicznych forach użytkowników Androida, ale jak dotąd nie znalazłem rozwiązania innego niż restart po każdym wysłanym mailu z załącznikiem.

W telefonie z Androidem nie mam możliwości zrobienia zrzutu ekranu. W systemie iOS wykonuje się to prostą kombinacją dwóch przycisków, ale tu po prostu nie można tego zrobić. Wszystkie programy w Android Markecie służące do robienia screenshotów mają adnotację, że do działania potrzebny jest "zrootowany" telefon, czyli z wgranym nieautoryzowanym systemem, co najczęściej oznacza utratę gwarancji i może powodować problemy ze stabilnością urządzenia.

Ci którzy narzekają na Apple, że zmusza użytkowników do korzystania z iTunes aby przenieść jakiekolwiek pliki do urządzenia z iOS, niech spróbują wrzucić pliki mp3 lub zdjęcia pogrupowane w albumy do Androida w HTC Desire. Do dziś nie udało mi się ręcznie (bez korzystania ze specjalnego programu) dodać plików mp3 ani przenieść zdjęć tak, aby były pogrupowane w oryginalne katalogi - bez tego wszystkie są wrzucone i wymieszane w jednym albumie. W aplikacji Gmail nie mogę również kopiować załączników do pamięci telefonu. Do tego celu musiałem zainstalować specjalny program, który nie zawsze działa.

Kopiuj i wklej

Kilka lat temu śmiano się z wady systemu iOS, jaką był brak możliwości zaznaczania, kopiowania i wklejania tekstu, która od początku była dostępna w Androidzie. Przy kolejnej aktualizacji systemu iOS dodano tę możliwość. I teraz najciekawsze. Zaznaczanie i kopiowanie w iPhonie działa rewelacyjnie, podczas gdy to samo w telefonie z Androidem działa topornie lub nie działa wcale. Właśnie próbuję zaznaczyć w przeglądarce internetowej środkowy fragment zdania. Nie da się. Mogę zaznaczyć całe zdanie lub jeden wyraz, a gdy przenoszę marker zwiększając zaznaczany obszar, następuje zaznaczenie całego akapitu i od tego momentu nie mogę przesunać markerów tak, aby zmniejszyć zaznaczenie. Próbowałem wielokrotnie i po prostu nie da się albo nie zawsze się da. Proponuję posiadaczom iPhone'ów wziąć odwet i pośmiać się teraz z okrojonych możliwości Androida.

Awaryjność

O tym że produkowany obecnie sprzęt jest coraz gorszej jakości, wiadomo od dawna i w pewnym stopniu tak też jest z urządzeniami z systemem iOS i Android. Z iPhonem nie miałem żadnych sprzętowych problemów, ale kupiony przeze mnie dwa tygodnie temu iPad od razu, na starcie, miał wadę w postaci nie zawsze działającego przycisku Home, na szczęściej sklep wymienił mi sprzęt na nowy, sprawny.

Z Androidem mam gorsze przejścia. W telefonie HTC Desire przestał działać czujnik zbliżeniowy. Podczas rozmów gdy przyłożę słuchawkę do ucha wyłączany jest automatycznie ekran, który nie włącza się po odstawieniu urządzenia od głowy. Z tego powodu nie mogę przerwać połączenia, na przykład gdy dodzwonię się na jakąś zapętloną infolinię lub nie chcę komuś zostawiać wiadomości na poczcie głosowej. Jeśli rozmówca nie rozłączy rozmowy przyciskiem w swoim telefonie, muszę każdorazowo wyjąć baterię z mojego HTC i zresetować telefon. Nie mogę nawet zadzwonić do serwisu gwarancyjnego HTC, ponieważ po nawiązaniu połączenia wymagają tonowego wybrania numeru działu, czego nie mogę zrobić, ponieważ ekran z wirtualną klawiaturą mam wyłączony. Nie działają żadne programy typu "Always On" wyłączające czujnik zbliżeniowy lub sterujące jego działaniem. Ekran po prostu wygasza się po przystawieniu telefonu do ucha, a czasem tuż po samym wybraniu numeru. Czeka mnie wysyłka sprzętu do serwisu, co chwilowo odkładam w czasie z powodu braku telefonu zastępczego. Podobny problem spotkał miesiąc temu mojego znajomego, też posiadającego HTC Desire, jednak u niego czarny ekran pojawiał się w innych okolicznościach.

Podsumowanie

Porównując dwa telefony z systemem iOS i Androidem nie jestem w stanie wskazać urządzenia, które jest lepsze. Każde ma wiele zalet i wad, które znoszą się wzajemnie. Teoria o zamkniętości systemu Apple jest mocno naciągana, w praktyce użytkownik Androida ma również związane ręce. Zalety Androida, które miały stanowić przewagę nad iOS-em, sprawiają wrażenie przereklamowanych, bo w codziennym użytku są najczęściej nieprzydatne lub nie do końca działające.

System Apple na pewno ma przewagę w postaci dostępności komercyjnego oprogramowania oraz tzw. killer-apps. Dla samej aplikacji Flipboard warto kupić tablet z systemem iOS, czyli iPada, ale nie mogę znaleźć żadnego programu, dla którego warto kupić Samsung Galaxy Tab czy HTC Flyer z Androidem.

System Android ma przewagę nad iOS-em w codziennych zastosowaniach internetowych, takich jak internet, poczta i komunikacja. Telefon integruje wszystkie spływające do nas wiadomości, do których mamy szybki dostęp przy pomocy świetnego paska powiadomień, którego nie ma w iOS-ie.

Cenowo również wygrywa Android, bo telefony z tym systemem można kupić już za kilkaset złotych, a najtańszy iPhonie to koszt prawie trzech tysięcy złotych. Z tabletami sytuacja jest już bardziej wyrównana, najtańszy iPad kosztuje 2000 zł, a tablety HTC i Samsunga z Androidem niewiele mniej.

Na każdym z urządzeń, z iOS czy Androidem, sprawdzimy pocztę, obejrzemy strony www, obejrzymy film, posłuchamy muzyki, pogramy w gry i mimo pewnych utrudnień, wynikających z cech wybranej platformy, osiągniemy to samo. Decydując się na Androida nie pogramy w gry od Electronic Arts, ale za to zapłacimy za telefon kilka razy mniej i dostaniemy większą wygodę jeśli chodzi o podstawowe czynności związane z obsługą internetu. Kupując iPhone otrzymujemy ogólnie sprawniej działające urządzenie, o porównywalnych podstawowych możliwościach, z dostępem do lepszej biblioteki oprogramowania. Co by nie wybrać, raczej każdy będzie zadowolony, a wszystkie różnice między Androidem i iOS-em można sprowadzić do powiedzenia: coś za coś.

Sławomir Wilk

Artykuł opublikowany został w serwisie Dziennik Internautów www.di24.pl.
Komentarze:


Marcin Robak2011-08-24 19:06
Z tymi katalogami z mp3 to albo kolega przesadził albo nie zrozumiałem w czym problem.
Jeśli chodzi o mp3 to po prostu wgrywamy na kartę microSD wchodzimy do oryginalnego odtwarzacza androidowego i ustawiamy w opcjach widok katalogów i wszystko gra. Zupełnie jak w windowsie czy pewnie dowolnym innym OS.
Ze zdjęciami jest dokładnie tak samo.

W tej chwili mam SGSL (Android gingerbeard ale na starszym froyo jest dokładnie tak samo)
Marcin Robak2011-08-24 19:19
"zrootowany" telefon z androidem to telefon gdzie zwykły użytkownik ma prawa roota. Można to osiągnąć przez włam na system i podmianę plików systemowych ale w wielu wypadkach wcale niekoniecznie znaczy to że tracimy gwarancję. Wystarczy z powrotem wgrać oryginalny system co nie jest w sumie aż takie trudne. Istnieje też program superoneclick, w którym proces rootowania sprowadza się do kliknięcia w jeden przycisk i w dokładnie taki sam sposób można telefon "odrootować" (niestety nie działa we wszystkich telefonach). Na swoim telefonie zrobiłem to już kilkakrotnie i wszystko działa jak trzeba a dostęp do niektórych naprawdę dobrych narzędzi mam otwarty.

Analogiczna rzecz w iOS to "jailbreaking" ale tutaj szczegółów nie znam. Nie mam iphone-a

W tej kategorii wydaje się że też nie ma zwycięzcy.

Następna sprawa to zaznaczanie tekstu. W gingerbread (nowszym androidzie) działa już naprawdę dobrze.
Kołacz2011-08-25 13:40
Proponuję pobawić się kilkoma telefonami z androidem nim napisze się taki artykuł. Najlepiej kilku producentów i w różnych wersjach systemu. Proszę poczytać lub zrobić root'a na systemie zanim się napisze bzdury. W zamierzeniu pewnie miało to być porównanie a wyszło jak ? Jak zwykle...

Zgodzę się jedynie z tym, że w Markecie ciężko coś wyszukać, bo nawet pisząc konkretna nazwę i producenta czasem dostajemy coś innego. Co akurat BARDZO dziwi u producenta największej wyszukiwarki internetowej.
Sławomir Wilk2011-08-25 14:09
Kołacz: nie mam możliwości pobawienia się kilkoma różnymi urządzeniami z Androidem, bo nie stać mnie na zakup kilku telefonów. Opisuję to co mam, czyli przygody z Androidem w HTC Desire. To nie moja wina, że w moim systemie coś nie działa. Co więcej, szukając w sieci rozwiązania kilku problemów zauważyłem, że te same lub podobne problemy mają posiadacze innych telefonów z tym systemem, np. Samsunga czy Motoroli. I jeśli mogę cię prosić, napisz co za bzdury znalazłeś w moim tekście. Okej, zrootuję swój telefon i w końcu zadziałają mi aplikacje do robienia zrzutu ekranu. Ale co z innymi problemami? Znikną? I co mają powiedzieć inni, zwykli, przeciętni posiadacze telefonów z Androidem? Mają żyć z wadami swojego systemu czy masowo czytać o rozwiązaniach swoich problemów i robić roota? Nie po to chyba kupuje się telefon, aby go rootować i naprawiać, prawda?
Kołacz2011-08-25 19:34
Pisząc "bzdury" miałem na myśli "zrootowany telefon, czyli z wgranym nieautoryzowanym systemem, co najczęściej oznacza utratę gwarancji i może powodować problemy ze stabilnością urządzenia."

"Rootowanie" to nic innego jak uzyskanie praw Adminisratora. Nie musimy do tego celu wgrywać nieautoryzowanych wersji systemu.

Inna sprawa że jakiś czas temu HTC zdecydowało iż odblokuje bootloadera i każdy będzie mógł używać dowolnej wersji systemu bez utraty gwarancji. Android jest dla ludzi myślących a dla wygodnych jest IPhone. Jeśli coś Ci nie działa to sam sobie piszesz apk lub kombinujesz jak to obejść. W drugim zaś przypadku płacisz za usługę w twardej walucie lub czekasz aż się producent zlituje lub "tak ma być i już".

Artykuł miał być obiektywny, nawet na wstępie piszesz, że nie możesz wskazać który system jest lepszy ale w moim osobistym odczuciu wydawało mi się, że to kolejny artykuł sponsorowany przez Apple.

W przyszłości proponuje napisać jaki dokładnie system posiadasz na telefonie bo różnica między 2.1 czy 2.2 jest spora. Można też wypożyczyć od kogoś lub chociaż pobawić się godzinkę innym modelem innego producenta.

Możliwość dowolnej konfiguracji ekranu jest niewątpliwą zaletą, a to że Tobie znudziły się jakieś widgety czy nawet każdy jaki jest w markecie nie oznacza że innym się znudzą. Jeśli znudzi mi się ekran IPhone to nic nie zrobię i muszę cierpieć lub sprzedać ?
Sławomir Wilk2011-08-26 10:10
Kołacz: rootując telefon faktycznie, tak jak piszesz, dostaje się prawa administratora, ale robi się to też między innymi po to, aby wgrać do telefonu inny system niż ten od producenta (znam osobę, która do Desire wgrała system zdaje się że z Desire HD). Nie jest więc bzdurą to co napisałem. Co więcej, dostałem właśnie odpowiedź od HTC, zapytałem ich czy mogę zrootować mój telefon i czym to grozi. Odpowiedź brzmi, cytuję: "Dziękujemy za kontakt w sprawie HTC Desire. Jeśli Pan zrootuje swój telefon, wtedy gwarancja zostanie naruszona". Czyli pozamiatane. Nie mam ochoty utracić gwarancji, zwłaszcza że nie mam pewności, że zrootowanie telefonu wyeliminuje problemy z moim telefonem. Poza tym nie jestem zaawansowanym użytkownikiem, jestem zwykłym posiadaczem telefonu jakich są miliony i telefon ma działać, a ja jako klient nie powinienem bawić się w omijanie zabezpieczeń producenta, rootowanie (czy jailbreakowanie) i samodzielne próby naprawy błędów systemu. Telefon i system ma działać, a jeśli nie działa, to słusznie należy mu się krytyka.

Nie wiem skąd się wzięła ta uwaga, że artykuł wygląda jakby był sponsorowany przez Apple, skoro napisałem wyraźnie i kilkakrotnie, że uważam iOS i Android za równoprawne systemy, których zalety i wady wzajemnie się znoszą, przez co nie mogę wskazać który system jest lepszy. Gdyby Apple sponsorowało mnie i ten artykuł, pisałbym zupełnie inaczej.

To trochę dziwny pomysł, aby pożyczać inne telefony z Androidem i sprawdzać jak one działają. Jaki jest tego cel? Znalezienie takiego modelu, który nie sprawia problemów? Czy jeśli znajdę taki, który nie ma opisanych dolegliwości, to czy znikną one z mojego telefonu? Oczywiście że nie. Mam telefon jaki mam, ma on wady, więc ja je opisuję. System Android nie jest taki idealny, jak go malują jego fani i przeciwnicy Apple. System iOS Apple również nie jest taki idealny, ale też nie jest tak straszny jak go opisują androidowcy. Biorąc do ręki iPhone'a spodziewałem się, zgodnie z tym co wyczytałem w internecie, że to plastikowy telefon z dorobioną ideologią, a w praktyce okazało się, że to szybkie i dość sprawne urządzenie, zupełnie jak telefon z Androidem.

Widżety jak najbardziej mi się znudziły, jeśli ty je lubisz, to możesz o tym napisać na swoim blogu. Ja u siebie opisuję MOJE przygody, przejścia, odczucia i żale związane z użytkowaniem danego telefonu czy systemu, więc piszę, że widżety są dla mnie zupełnie nieprzydatne i tyle.
at0m2011-08-29 12:08
Ja bez problemu robię screenshota na moim samsungu z androidem 2.2. Wystarczy przytrzymać klawisz "back" i równocześnie wcisnąć klawisz "home". To zwykły systemowy screenshot bez wgrywania żadnego dodatkowego oprogramowania czy roota
buddy2011-09-01 13:35
W mojej subiektywnej opinii wygrywa jednak android. Z niewielką przewagą, ale jednak. Każdy z tych systemów ma jakieś zalety i jakieś wady, myślę, że nie ma sensu na siłę szukać zwycięzcy skoro każdy ma inne potrzeby.
Marcin Robak2011-09-02 13:43
Mam zwycięzcę! (żartobliwie rzecz ujmując więc mi sie tutaj proszę nie mądrować :)).

Wgrałem na Samsungu S SCL (ten uboższy) efekt wygaszania ekranu nazwany "CRT efect". Nie robi nic innego jak tylko animację podobną do tego co widzimy wyłączając telewizor CRT.

Za sam ten efekt mógłbym się dać posiekać.

Tak, tak. Wiem.
Nie wszyscy tak mają :)
r.2011-09-03 00:46
1. Android bez roota jest wybrakowany. Niektóre rzeczy, takie jak pełen backup, są wykonalne tylko z dostępem do uprawnień administracyjnych.
2. Dzięki temu, że można sobie telefon zrootować i załadować alternatywny ROM, zyskujemy możliwość aktualizacji naszego sprzętu, gdy producent go oleje sikiem prostym (co w przypadku SGS-a stało się gdzieś tak po roku od jego wprowadzenia na rynek).
mrobak2011-09-03 12:25
Z tym wybrakowaniem to bez przesady. Backup jest potrzebny tylko wtedy gdy chcemy wgrywać alternatywne ROM-y (nie wiem jak jest podczas update-u wykonywanego przez oprogramowanie przewidziane przez producentów ale podejrzewam że ustawienia pozostają nietknięte).
Tak więc jeśli ktoś ma życzenie używać telefonu jak producent przykazał to ten backup jest zupełnie zbędny. Jeśli zaś ktoś życzy sobie wgrywać nieautoryzowane Rom-y to i z backupem sobie poradzi.
Z punktem nr 2 zgadzam się w 100% choć akurat mój sgs(9003) dostał nowy soft od samsunga miesiąc temu.
r.2011-09-05 12:56
@mrobak: musisz zrobić wipe, bo coś się pochrzaniło. Ale przy tym chciałbyś zachować sobie dane z aplikacji. I w tym momencie okazuje się, że musisz eksportować dane na kartę, tylko nie każdy program ma możliwość wyeksportowania danych czy dodatkowej aplikacji do backupu.

Backup jest zbędny tylko dla tych, którzy jeszcze nie przeżyli dużej rozpierduchy (a nam się już zdarzało, że SGS np. masakrował zawartość kart pamięci -- dwa egzemplarze tak miały).

Jeśli chodzi o aktualizacje, to po przejściu z samsungowego 2.1 na 2.2 zrobił się taki piękny syf, że tylko pełny reset pomógł.

Którą wersję dostałeś (choć oczywiście to nie oznacza, że dla 9000 też wystawili)?
mrobak2011-09-08 18:09
gingerbread 2.3.4.
czarusblitz2012-01-06 14:20
A ja nie kupilbym produktow z androidem za caloksztalt, za zgapianie patentow, wygladu interwejsu oraz telefonow na androidzie przypominajacych iphony od premiery wersji 2g. Sukces osiagneli opierajac sie na iOSie

Dodaj komentarz:

Podpis: (wymagane)
Adres Twojej strony WWW: (opcjonalnie)
Twój adres e-mail: (opcjonalnie)
Treść komentarza:
Antyspam: policz ile
wynosi jeden plus dwa:
(wymagane)