INTERNET, NOWE TECHNOLOGIE, WEBDEVELOPMENT, BADANIE INTERNETU

27 SIERPNIA 2009  /  PRAWO  /  29 KOMENTARZY

APEL DO MICROSOFTU O ZWROT 40 TYS. ZŁ DLA ROBERTA RUDECKIEGO Z ŁODZI

Gdy sąd nałożył grzywnę 500 zł na emerytkę za nieodprowadzenie 2 gr podatku, za poszkodowaną wstawili się dziennikarze, internauci i blogerzy. Podobnie jest w każdym przypadku, gdy urząd bądź duża firma procesuje się ze zwykłym obywatelem bądź drobnym przedsiębiorcą, korzystając z przywileju: większy może więcej. Pan Robert Rudecki z Łodzi nie miał szczęścia dostać wsparcia ze strony mediów i internautów, bo zadarł z firmą Microsoft w czasach (2004 r.), gdy nie było wykopu, blogów i dziennikarstwa obywatelskiego, a tradycyjne media niechętnie patrzyły na sprawy związane z internetem. W skrócie: pan Rudecki kupił domenę microsoft.pl. Microsoft odebrał domenę panu Rudeckiemu i w rewanżu wytoczył mu sprawę o 140 tys. zł zadośćuczynienia. Rudecki sprawę przegrał (sąd zasądził w sumie 40 tys. zł), bo nie stać go było na wieloletnią batalię sądową ze sztabem prawników wynajętych przez Microsoft. Wsparcie ze strony mediów wyglądało w ten sposób, że Interia ośmieszała go pisząc o nim per "handlarz ziół dopochwowych" (link), serwis DobreProgramy.pl nazywał go "oszołomem" (link), a Infojama "prymitywnym spekulantem" (link).

Pomijam sprawę samej domeny microsoft.pl, czyli tego czy pan Rudecki miał do niej prawo, czy NASK zgodnie z prawem odebrał domenę Rudeckiemu i przekazał Microsoftowi, czy prawnicy korporacji postępowali etycznie wysyłając do firm współpracujących z Rudeckim pisma informujące o nielegalnych działaniach tego pana. O szczegółach sprawy pan Rudecki pisze na swojej stronie.

Interesuje mnie postawa Microsoftu, firmy która odebrała domenę za darmo i na tym powinna poprzestać. Microsoft poszedł dalej i chyba z zemsty założył panu Rudeckiemu sprawę o 140 tys. zł zadośćuczynienia nie wiadomo za co (być może słynne amerykańskie straty moralne za potknięcie się o własną nogę na cudzym terenie).

Nie przypominam sobie aż tak wysokich odszkodowań w polskim sądownictwie. Słyszę tylko o grzywnach rzędu 500 zł za oszustwa podatkowe, 800 zł zwrot kosztów procesu za pobicie policjanta, góra 2000 zł odszkodowania dla pobitej osoby. Nigdy: 100 czy 200 tys. zł, zwłaszcza za tak banalną sprawę, jak domena internetowa, którą Microsoft najpierw nie był zainteresowany (bo jej nie wykupił), a po kilku latach sobie przypomniał i szybko przejął nie płacąc dotychczasowemu właścicielowi ani złotówki. Nawet duże firmy nie dostają kar wziętych z sufitu, tylko na przykład do kilku procent ich rocznych obrotów, a zasądzone przez Microsoft 40 tys. zł to kwota której zwykły człowiek w kieszeni nie posiada.

Microsoft jest znany ze swojego sądowego zacietrzewienia. Może nie wszyscy pamiętają sprawę ucznia gimnazjum w Kanadzie nazywającego się Mike Rowe, który kupił domenę MikeRoweSoft.com, co nie spodobało się Microsoftowi i domena została odebrana nastolatkowi (link). Oczywiście za darmo. Ponieważ USA i Kanada to nie Polska i tam media interesują się internetem, zrobił się szum i Microsoft chcąc pokazać opinii publicznej że nie jest taki zły podarował nastolatkowi konsolę XBOX własnej produkcji. Nawet tu Microsoft potrafił zrobić biznes, bo historię nasyłania prawników na nastolatka zamienił w reklamę własnej konsoli do gier. Ciekawostką jest to, że firma wyżej wyceniła fonetyczną domenę MikeRoweSoft.com (podarowała za nią XBOXa) niż microsoft.pl (nie chcieli dać ani złotówki, a nawet na tym zarobili).

W tym roku Microsoft zmienił swój wizerunek i teraz jest firmą przyjazną i otwartą. Podarowali Linuksowi kawałek własnego oprogramowania, tworzą reklamy telewizyjne w których śmieją się sami z siebie, ogłosili że dadzą ludziom webowy Office za darmo. Chcą być przyjaźniejsi niż Google.

Ale sprawa tych 40 tys. zł to ewenement i moim zdaniem cios poniżej pasa, typowy dla mściwych korporacji które nie liczą się z człowiekiem, tylko z zyskiem, bo nawet politycy procesując się z konkurentami lub redakcjami zaznaczają, że zasądzona kwota ma iść na szpital lub dom dziecka, a tu Microsoft wziął te pieniądze do własnej kieszeni.

Apeluję do firmy Microsoft, że skoro chcą być tacy przyjaźni i otwarci dla ludzi, niech sami wykonają pierwszy krok i niech zwrócą panu Rudeckiemu 40 tys. zł (jeśli kwota nie została jeszcze zapłacona i trwa komornicza przepychanka, niech dług zostanie umorzony). Będzie to piękny gest, który pokaże, że Microsoft ma jednak ludzką twarz i wyciąga rękę do ludzi nie w sądzie po pieniądze, lecz poza sądem dając im ciekawe technologicznie rozwiązania.

Sławomir Wilk
Komentarze:


roots2009-08-27 12:58
Sprawę znam z pierwszej ręki, więc podpisuję się pod apelem.
mtx2009-08-27 13:22
Z tego co pamietam domeny byly zarejestrowane w 2000 roku, a microsoft zorientowal sie dopiero po 4 latach ze wypadalo by te domeny zarejestrowac. Mogli chociaz zwrocic koszt 4 lat oplacania domeny (300 zl plus vat rocznie), czyli razem 1200 zl, a za dwie domeny .pl i com.pl wyszlo 2400 zl, ale zadanie oddaj nam domene za 0 zl albo sad to faktycznie ponizej pasa, mnie uczyli na studiach ze jak sie z kims rozmawia to trzeba go traktowac z szacunkiem, sam bym odrzucil propozycje 0 zl albo sad, bo to pokazuje ze rozmwoca mnie poniza.
arturb2009-08-27 13:26
A czy tej sprawy nie da się odkręcić, napisać apelację, odwołać się do sądu? Przecież to jakaś paranoja z tym odszkodowaniem. Odszkodowanie za co? Za gapiostwo Microsoftu? Sam nie wiem co bym zrobił, gdyby taka firma jak Microsoft nasłała na mnie znaną warszawską kancelarię prawniczą, na pewno najadłbym się strachu, ale fakt teraz są inne czasy, jest gdzie szukać pomocy, a redakcje interwencyjne w TV i prasie tylko czekają na takie kąski.
Linux Fan2009-08-27 13:33
ja polecam przesiadkę na linuxa w ramach ludzkiej solidarności :-)
k2009-08-27 13:36
A z tym gościem Mike Rowe to normalnie jak u Monty Pythona, nie wiadomo czy śmiać się czy plakać. Przykra sprawa i jedna i druga.
filip2009-08-27 13:43
Widać że w starciach duży kontra mały ten drugi nie ma żadnych szans i nie ma tu znaczenia ustrój jaki panuje, demokracja, kapitalizm, totalitaryzm czy anarchia, ani czasy w jakich to się dzieje. Zawsze mały obrywał od dużego. Współcześnie gdy urząd spóźnia się z wypłatą pieniędzy obywatelowi, to trzeba czekać, w drugą stronę gdy obywatel jest dłużny urzędowi choćby grosz, to wkracza komornik. Gdy obywatel płaci firmie ubezpieczeniowej pieniądze, wszystko jest okay, gdy ubezpieczyciel ma wypłacić pieniądze ubezpieczycielowi - obywatel najpierw musi iść do rzecznika konsumentów, a potem do sądu i zapłacić prawnikowi 5000 zł za szansę odzyskania 2000 zł. Dzięki Bogu za czasopisma i ostatnio także niektóre portale które zajmują się interwencjami w sprawie zwykłych ludzi, tak jak tej pani której pewna firma dwukrotnie odmawiała wypłaty pieniędzy, a gdy zainteresowała się tym gazeta, okazało się że och, pomyłka systemu, zaraz przelewamy pieniądze tej pani. Plusem jest też to, że internet stał się nośnikiem informacji, kilka lat temu strona o poczynaniach banku przeszłaby bez echa, teraz strona typu nabici-w-bank miesza i korporacje muszą się liczyć z głosem ludu i bardzo dobrze!
Bartłomiej Dymecki2009-08-27 13:49
Ta sprawa była bardzo dziwna. Źle świadczy o MS i urzędach państwowych. Pan Robert nie tylko zarejestrował domenę. Najpierw zarejestrował firmę, która w nazwie miała "Microsoft"! I było to w pełni legalne, ponieważ zajmował sie handlem ziołami. Przestępstwem stało się więc zarejestrowanie domeny o nazwie własnej firmy... Wychodzi także na to, że jeżeli dwie firmy mają legalnie takie same nazwy, to ta większa ma jakieś większe prawa...
zielony 19812009-08-27 14:04
Sprostowanie. Micro$oft nie podarował własnego oprogramowania Linuxowi tylko udostępnił kilkanaście tysięcy linii spornego kodu, który to Linuxowcy wytykali Micro$hitowi, że ten zaczerpnął z ich oprogramowania :-)
robson2009-08-27 14:20
Ręce człowiekowi opadają gdy czyta o czymś takim. Mam nadzieję że finał tej sprawy to nieporozumienie i że Microsoft odpuścił te pieniądze. Posiadanie na karku komornika to rzecz nieprzyjemna, czy ktoś pomyślał o tym że ten człowiek może mieć kredyty, dzieci i żonę na utrzymaniu,
że jego firma może przez to splajtować, a on trafi na garnuszek państwa? Spójrzmy na konflikt UKE vs TPSA. Ci drudzy łamali prawo, ale dostosowali się do zmian i uniknęli kar i podziału firmy. Fakt, nastąpiła szkoda w przeszłości, ale poprawili błąd, dostosowali się do prawa i tak jest sprawiedliwie i normalnie. Najważniejsze jest doprowadzenie stanu rzeczy do porządku prawnego. Odwetowe sprawy sądowe to typowa amerykańska hulanka. Mam nadzieję że o sprawie tej domeny powstanie kiedyś choćby krótki film dokumentalny.
brd2009-08-27 14:32
Uważam, że domena powinna wrócić do pierwszego właściciela, że sąd wydał niesprawiedliwy wyrok, z którego powinien się wycofać.
median2009-08-27 15:25
Hehe mroczne czasy polskiego internetu, dziennikarz z interii pisze artykuł jakby grypserą więżienną, redaktor dobrych programów po ostrej prywatnej rozmowie na gg daje sobie ulżyć w postaci oficjalnego newsa na stronie głównej portalu i jedzie personalnie po oponencie, ech, dobrze że te czasy już minęły. :-)
azet2009-08-27 15:54
Tak na chłopski rozum - jeśli ktoś kupuje coś, czego kupić nie miał prawa, to winny jest przede wszystkim sprzedawca. Tak jest choćby z marihuaną. Jeśli zakup domeny microsoft.pl był niezgodny z prawem, to chyba NASK powinno się pociągnąć do odpowiedzialności, że sprzedał (czy może pozwolił nabyć) domenę wbrew prawu, nie?
mOOhozol2009-08-27 17:50
Kiedy z pomocą Mosaica na Iris'ie na początku lat 90-tych oglądałem pierwsze strony w internecie, Microsoft już tam był. Jeszcze wcześniej, gdy wkładałem do pc-xt dyskietkę z dos 2.0 microsoft już tam był. Sprawy nie znam, ale o osobach, które roszczą sobie prawa do znaków towarowych podobnych do dobrze znanych, mam jak najgorszą opinię. Z prawomocnym wyrokiem sądu nie dyskutuję. Takie jest prawo.
prs2009-08-27 17:57
Robić z cwaniaka, biednego pokrzywdzonego to szczyt obłudy.
Gdyby cwaniak był mocny i zgarnął kasę od M$, to wszyscy pisaliby jaki to z niego cwaniak. Ale był cienki jak dupa węża i M$ to pokazał w sądzie. I teraz 'bidulek' szuka pomocy w necie. :P

Za głupotę trzeba płacić... :P
Wimmer2009-08-27 18:01
Pan Robert Rudecki utworzył firmę Microsoft_coś_tam tylko po to, by uzyskać podstawę do zajęcia wolnej domeny microsoft.pl - krytykowałem to już na łamach Magazynu WWW w 2001 roku, podkreślając też głupotę urzędników, którzy do tego dopuścili. Działanie p. Rudeckiego nie było sprzeczne z ówczesnym prawem, choć było naganne etycznie i nosiło znamiona cybersquattingu.
Dlatego żądanie 40 tys. złotych uważam za absurdalne i podpisuję się pod tym apelem.
tom2009-08-27 19:00
musieli podarować kawałek kodu, ponieważ naruszał warunki licencji GPL - to nie był gest dobrej woli
Kedzier2009-08-27 19:29
BEZPRAWIE! Oczywiście podpisuje się pod apelem. Microsoft shit!!!
posiadacz Windows2009-08-27 19:41
podpisuje się w 100% pod tym przesłaniem i zwracam się z prośbą do zarządu MS jako że jestem legalnym urzytkownikiem waszego oprogramowania i chciałbym żeby za zmianą wizerunku szły odpowiednie czyny!!!!!!
Zenobius2009-08-27 19:44
http://di.com.pl/news/15793,1.html - oto jak to zalatwil Google z gmail.pl :-)
Ami2009-08-27 20:28
odebrali mi własność (wykupił domenę) i jeszcze nałożyli karę - nie do pomyślenia
Bury2009-08-27 20:29
Warto dodać, że gdyby M$ nie udostępnił kodu złamałby licencje GPL jądra systemu Linux.
thief_Randal2009-08-27 20:39
Oj brzydko.
alex hotter2009-08-27 21:00
Choc smiem watpic w nie bardzo, zycze Panu, Panie Robercie ogromnego powodzenia w tej jakze kompromitujacej nie tylko 'wielki' Microsoft, ale takze owczesny portal Interia.pl, 'kancelaterie' SKS, przez NASK a na Sadzie - oredowniku sprawiedliwosci konczac sprawie, ktora wedlug przeczytanego powyzej tekstu jest ewidentna. Licze na biezace informacje. Szanowny i wszechpotezny Microsofcie... zarty sobie robisz sam z siebie??? Fujjjj, znowu fujjjj!
adam2009-08-28 16:35
Jak coś jest znakiem towarowym to po co to rejestrować? Każdy jest dorosły, wie co robi, więc niech odpowiada za swoje błędy.
Rysh2009-08-31 13:22
MS zawsze taki będzie...
Fan Club PW2009-09-15 16:38
1.kupowanie domen to nie cwaniactwo :)
bo kto ma prawo do słowa mama.pl? ten kto rejestruje firme mama? Czy kto pierszy?

2.dobreprogramy.pl to portal Microsoftu.
xxx2009-10-10 03:41
niestety NASK, sad i cala aparatura panstwa nie poradzila sobie na niesluszne wg mnie przejescie przez MS domeny.

szkoda. przegladalem skany naprawde niecztysta gra...
Vexer2010-01-22 18:38
Aż komentować się nie chce, jak dla mnie brak słów.
IR2010-10-29 21:13
Poszukuję kontaktu osobistego z Panem Robertem Rudeckim.

Dodaj komentarz:

Podpis: (wymagane)
Adres Twojej strony WWW: (opcjonalnie)
Twój adres e-mail: (opcjonalnie)
Treść komentarza:
Antyspam: policz ile
wynosi jeden plus dwa:
(wymagane)