|
|
|
17 maja 2012
Rynek obrotu polskimi domenami jest z pozoru uporządkowany. Jednak jak w każdej branży, także i tutaj dzieją się dziwne rzeczy, często ze szkodą dla klienta. Mimo że NASK systematycznie obniża ceny odnowień domen dla partnerów, ci nie obniżają cen. Wszystkie atrakcyjne nazwy z końcówką .pl są zajęte, przy czym większość adresów jest wykupiona przez handlarzy oferujących odkupienie za duże pieniądze. Obrót domenami jest wolnorynkowy w pełnym tego słowa znaczeniu, bez żadnych instytucji nadzorujących. Efektem jest brak dostępnych adresów i wysokie ceny, a poszkodowani są jak zwykle klienci.
» czytaj całość 2 komentarze 15 maja 2012
Piractwo komputerowe w kontekście szkód ponoszonych przez twórców oprogramowania to temat rzeka. Zwolennicy praw autorskich twierdzą, że korzystanie z pirackiego programu to czyn równoznaczny z kradzieżą. Ich przeciwnicy oponują, że zaistniała szkoda jest mocno dyskusyjna, ponieważ nie jest jasne, czy użytkownik kupiłby licencję, gdyby nie posiadał dostępu do pirackiej kopii. Formalnie problem rozstrzyga prawo, według którego piractwo to nie kradzież, tylko czyn zabroniony. Ale gdy przyjrzeć się bliżej okazuje się, że piractwo komputerowe wyjęte jest poza nawias zasady równości wobec prawa. Mimo że spór na ten temat jest nadal aktualny, od strony prawnej nielegalne korzystanie z programów komputerowych jest karane znacznie surowiej niż zwykłe przestępstwa, polegające na doprowadzaniu do rzeczywistych (nie domniemanych) szkód finansowych.
» czytaj całość 2 komentarze 25 kwietnia 2012
W dniach 6-9 kwietnia 2012 roku w niemieckim Saarbrucken odbyło się największe spotkanie światowej demosceny - Revision 2012. Kategorie konkursowe podzielone były w sposób tradycyjny, czyli dema i intra dla trzech platform sprzętowych: PC, Amiga i Oldschool. Osobną platformą była konkurencja Web Browser, czyli produkcje uruchamiane z poziomu przeglądarki internetowej. Oprócz tego odbyły się konkursy m.in. na najlepszą scenową grafikę, muzykę, animację i grę. Liczba wystawionych prac konkursowych oraz ich poziom robi wrażenie. Z jednej strony nie jest to dziwne, skoro mowa o największej światowej imprezie scenowej. Z drugiej strony demoscena to wciąż wąska nisza, która naprzemiennie jest na fali wznoszącej i opadającej. Dla przykładu na zeszłorocznym commodorowym zlocie Datastorm 2011 w Szwecji wystawiono trzy dema na Amigę i dziesięć na C64, podczas gdy tegoroczny Datastorm 2012 to kompletny brak dem na Amigę i tylko sześć produkcji na C64. Przed tegorocznym Revision miałem więc pewne obawy czy nie będzie podobnie, na szczęścia tak się nie stało. Łącznie wystawiono 99 prac, o jedną trzecią więcej niż w ubiegłym roku.
» czytaj całość 0 komentarzy 24 kwietnia 2012
Firma z którą współpracuję kupiła profesjonalną drukarkę biurową HP. Urządzenie zepsuło się krótko po zakupie, drukując zaróżowione kartki. Po zgłoszeniu awarii do serwisu gwarancyjnego okazało się, że mam telefonicznie wykonywać różne czynności serwisowe, tak jakbym był serwisantem HP.
» czytaj całość 1 komentarz 24 kwietnia 2012
Do zakupów sprzętu komputerowego w Internecie i salonach z elektroniką trzeba podchodzić ostrożnie. Towar kupiony przez sklep z pominięciem polskiej dystrybucji może pochodzić z innego regionu sprzedażowego, co skutkuje brakiem możliwości naprawy gwarancyjnej w autoryzowanym serwisie producenta. Oznacza to konieczność naprawy w sklepie, w którym sprzęt został kupiony lub wysyłanie urządzenia za granicę. Sprzedawcy zazwyczaj ukrywają źródło pochodzenia towaru, a niektórzy posuwają się nawet do fałszowania kart gwarancyjnych.
» czytaj całość 1 komentarz 27 marca 2012
Z roku na rok rośnie sprzedaż internetowa. W sieci można kupić niemal wszystko, a złożenie zamówienia on-line jest tożsame z zawarciem umowy. W ten sposób sprzedawane są towary na Allegro czy usługi na Grouponie. Rosnąca liczba umów zawieranych na odległość wymusiła zmianę prawa, służącą zwiększeniu ochrony konsumenta. Klient składający zamówienie przez Internet ma na przykład prawo do odstąpienia od zawartej umowy w ciągu 10 dni bez podania przyczyny. W ten sposób można kupić w Internecie wszystko z wyjątkiem usług turystycznych. Usługi te, mimo że zamówione i opłacone on-line, wymagają zawarcia umowy w formie pisemnej, co komplikuje sprzedaż turystyki przez Internet.
» czytaj całość 1 komentarz 12 marca 2012
Informatyzacja naszego kraju idzie jak po grudzie. Polska zajmuje bardzo niskie miejsca w rankingach wygody prowadzenia działalności gospodarczej i informatycznych ułatwień w kontaktach z państwową administracją. Kolejne rządy przeprowadzają reformy metodą małych kroków. W tym roku takim ułatwieniem miała być możliwość zakładania spółek z ograniczoną odpowiedzialnością przez Internet. Zrobiono to jednak w sposób urągający logice i zdrowemu rozsądkowi.
» czytaj całość 2 komentarze 12 marca 2012
Internet ma to do siebie, że jest eksterytorialny i działa całą dobę. Strony i sklepy internetowe obsługują czytelników i klientów bez żadnych ograniczeń czasowych. Systemy płatności są tak skonstruowane, że dzięki automatyzacji można dokonywać płatności w dowolnym momencie. Bank BZWBK wyłamał się z tego schematu, oferując internetową kartę płatniczą, która niby jest internetowa, ale doładować ją można tylko w godzinach pracy banku, w dni powszednie w godzinach 8-21. Wygląda to tak, jakby Internet w banku BZWBK nie działał wieczorem, nocą, w weekendy i święta.
» czytaj całość 4 komentarze 7 marca 2012
W czasach Internetu i błyskawicznego dostępu do informacji jesteśmy narażeni na spadek jakości udostępnianych treści. Kto z nas jest w stanie sprawdzić wiarygodność informacji znalezionej w sieci? Czy w ogóle mamy możliwość zweryfikowania treści, które docierają do nas coraz liczniej ze wszystkich stron? Na dodatek rozwój technologii i nowe trendy zamieniają nas, odbiorców, w nadawców treści. Przekazując informacje z rąk do rąk przez maila, GG, Facebooka czy Twittera nie mamy czasu na weryfikację i szukanie źródeł. Tymczasem Internet stał się głównym źródłem informacji także dla mediów. Stacje radiowe i telewizyjne powołują się na doniesienia i ciekawostki znalezione w sieci, tworząc z nich tematy dla swoich serwisów informacyjnych. Dziennikarze, mając świadomość niskiej jakości i wiarygodności internetowych źródeł, rzadko wspominają czytelnikowi czy widzowi, że wiadomość znaleźli w Internecie. Tę sytuację wykorzystują internetowi dowcipnisie, którzy wpuszczają do sieci fałszywe informacje.
» czytaj całość 0 komentarzy 30 stycznia 2012
Kilka dni temu, na fali protestów ACTA, Kancelaria Premiera usunęła ponad 5 tysięcy komentarzy z rządowego profilu na Facebooku. Dzień później serwis, który śledził proces usuwania komentarzy, swoim raportem zadał kłam słowom premiera, jakoby wpisy zostały usunięte z powodu ich wulgarności. Według raportu tylko 1% usuniętych komentarzy miało charakter wulgarny. W sieci pojawiło się tylko kilka przykładów usuniętych wpisów merytorycznych. Dzięki uprzejmości osób z Fanpage Trendera otrzymałem większą liczbę usuniętych komentarzy. Po przeczytaniu całości mogę potwierdzić, że wpisy niekulturalne stanowiły jedynie promil całości. I tu ważna informacja - przekleństwa zostały użyte tylko w pięciu komentarzach, były to dwa słowa "ch..", jedno "d..." i dwa "p......ę", nie było natomiast klasycznego wulgaryzmu na "k". To dodatkowo podważa słowa premiera, który odpowiadając dziennikarzom na pytania nie tylko powiedział "usuwamy tylko wulgarne komentarze", ale i dodał, że nie jest w stanie ich zacytować, sugerując że są tak obrzydliwe. Z tysięcy skasowanych wpisów wybrałem część, którą niżej prezentuję. Każdy może ocenić, czy decyzja o ich usunięciu była słuszna. Zapraszam do lektury (pisownia oryginalna).
» czytaj całość 0 komentarzy 27 stycznia 2012
Gdy polski rząd potwierdził zamiar podpisania dokumentu ACTA, internauci zorganizowali protest w sieci, co było zaskoczeniem głównie dla polityków, ale i komentatorów. Spodziewano się, że na wirtualnym proteście się skończy. Internauci byli do tej pory traktowani jako przedstawiciele zamkniętej subkultury, którzy nie interesują się światem zewnętrznym. Zbyt młodzi by mieć swoje zdanie i zbyt podzieleni, by się zbuntować. Z roku na rok sytuacja ulegała zmianie. Ludzie zaczęli tworzyć coraz silniejsze społeczności, które mimo częstej różnicy poglądów potrafiły osiągnąć kompromis w kwestiach większej wagi. Mimo dużego rozproszenia i braku klasycznej organizacji okazało się, że społeczności internetowe potrafią mówić jednym głosem i samoczynnie organizować się, gdy wymaga tego sytuacja. Pojawiły się pierwsze oddolne inicjatywy, które działaniem wykroczyły poza granice sieci.
» czytaj całość 6 komentarzy 26 stycznia 2012
Dzisiejsi politycy, artyści, dziennikarze i właściciele korporacji to w zdecydowanej większości osoby, które dzielą dwa pokolenia względem najaktywniejszych internautów. Dlatego głos tych ostatnich, mimo że coraz głośniejszy, jest marginalizowany. Pokolenie 50 i 60+ wykorzystuje Internet instrumentalnie, przejawiając brak zrozumienia dla technologicznych i społecznych zmian, zachodzących w nowym medium. Widać to doskonale po reakcjach wymienionych grup na podpisanie przez Polskę dokumentów ACTA.
» czytaj całość 2 komentarze 24 stycznia 2012
Wydarzenia towarzyszące tworzeniu ACTA i dyskusje na ten temat w polskich mediach to istna komedia pomyłek. W ciągu jednego dnia wybuchła afera, w której wszyscy się pogubili. Nie wiadomo kto i po co stworzył ACTA, nikt nie przyznaje się do wprowadzenia porozumienia do Polski, posłowie którzy byli za mówią że nie byli za, muzycy obrażają się na internautów, a czołowa informacyjna stacja telewizyjna zaprasza do studia komentatorów, którzy mówią, że nie mają pojęcia o co chodzi, bo o sprawie dowiedzieli się przed chwilą od dziennikarzy tej samej stacji. Jeśli zapomni się na chwilę o ACTA jako o międzynarodowym porozumieniu i spojrzy na sprawę z boku, zarysowuje się groteskowość całej tej sytuacji.
» czytaj całość 3 komentarze 23 stycznia 2012
Na jednym ze spotkań roboczych w sprawie pewnego projektu edukacyjnego jednym z gości była pani profesor - pracownik dużej, państwowej szkoły wyższej, zajmująca się zarządzaniem komputerami i oprogramowaniem na swojej uczelni. W pewnym momencie rozmowa zeszła na boczne tory i pani powiedziała, że informatyzacja edukacji w Polsce zaczęła się od pecetów. Zaoponowałem wtedy, przypominając o komputeryzacji szkół w latach 80. Pani odparła wówczas: "no tak, tak, ale to były nieliczne Commodore i Atari". Co w takim razie z produkowanym w 1986 roku na zlecenie Ministerstwa Oświaty komputerem szkolnym Elwro 800 Junior? Z rozmowy wywnioskowałem jedno: mamy dziś nowe podejście do nauczania informatyki w szkołach, zupełnie inne od tego, które pamiętam sprzed lat. Kiedyś problemem był zakup komputera, ale jeśli udało się go zdobyć, lekcje informatyki były prowadzone nawet z wykorzystaniem jednego urządzenia. Dziś informatyka w oświacie skupia się na zdobywaniu sprzętu. Wszystkie pieniądze, te z budżetu i z dofinansowań UE, wydawane są na przetargi na zakup komputerów, drukarek, skanerów i licencji, a także remont sal. Na koniec pracownie stoją przez większość czasu zamknięte, bo nie ma pomysłu na inne ich wykorzystanie niż dwie nudne lekcje informatyki tygodniowo dla każdej klasy.
» czytaj całość 0 komentarzy 23 stycznia 2012
Dyskusja na temat przyjęcia przez Polskę międzynarodowego porozumienia ACTA ogarnęła cały polski Internet i media. Rozpoczęła się akcja protestacyjna, organizowana przez wybrane serwisy internetowe. O dokumencie i jego negatywnych skutkach dla Internetu i społeczeństwa informacyjnego napisano już wiele, choć nie na tyle dużo, aby wyczerpać temat. Od siebie dodam kilka spostrzeżeń na temat definicji posiadacza praw autorskich, który może korzystać z narzędzi zawartych w porozumieniu.
» czytaj całość 5 komentarzy |
Blog
|