|
|
|
22 lutego 2010
Przed nastaniem internetu tradycyjną pocztą (tą z listonoszami) otrzymywało się wiadomości i dobre, i złe. Pisała rodzina, czasem biblioteka przysłała ponaglenie, czasem przyszedł telegram że ktoś umarł, sporo było kartek wakacyjnych i imieninowych. Wraz z rozwojem technologii tradycyjną pocztę zastąpiły maile, rozmowy telefoniczne, smsy, e-kartki i wirtualne prezenty w serwisach społecznościowych. W miarę dobrze trzymają się jeszcze kartki świąteczne, ale tylko wśród starszego pokolenia. To dobrze, że ludzie korzystają na co dzień z technologii, bo dzięki temu są w lepszym kontakcie niż kiedyś. Ale ta tendencja powoduje, że tradycyjną pocztą zaczynają przychodzić same złe wiadomości.
» czytaj całość 5 komentarzy 9 lutego 2010
W ubiegły piątek odbyło się spotkanie premiera Donalda Tuska z przedstawicielami internautów. Temat: cenzura internetu. Efekt: wycofanie się rządu z wprowadzenia rejestru stron niedozwolonych. Uczestnicy spotkania podsumowują wydarzenie dwojako: sukces (osiągnięto cel) albo szum informacyjny (nie wiadomo o czym było spotkanie, zbyt wiele wątków poruszono). Internauci też są podzieleni, jedni cieszą się, że wycofano się ze spornego fragmentu, drudzy mówią, że sprawa nie jest przesądzona, a spotkanie było biciem piany, do którego zaproszono nie internautów, tylko lanserów. Tymczasem analiza wydarzeń sprzed spotkania pokazuje, że nasilało się ryzyko zawetowania ustawy przez prezydenta. To spowodowało, że jedyne co mógł zrobić Donald Tusk, to wycofać się z kontrowersyjnego pomysłu, inaczej cały projekt zostałby utrącony. Wygranymi są więc nie uczestnicy spotkania, lecz internauci, którzy wywołali medialny szum i pchnęli sprawę do przodu.
» czytaj całość 3 komentarze 29 stycznia 2010
Z jakich kont pocztowych korzystają polscy internauci? Trudno pozyskać takie dane od samych operatorów. Postanowiłem to sprawdzić. Współtworzę dwa serwisy internetowe, które między innymi zbierają adresy e-mail swoich czytelników w formie bazy subskrybentów. Pierwszy serwis (regionalny) jest z branży kulturalnej, drugi (ogólnopolski) z branży turystycznej. Łącznie jest to ponad 50 tys. adresów e-mail. Przedział wiekowy posiadaczy kont to odpowiednio 16-28 lat dla pierwszej grupy i 26-35 lat dla grupy drugiej. Przedział wiekowy jest dość różny, jednak analizując końcówki adresów e-mail okazało się, że statystyka najczęściej wykorzystywanych platform pocztowych pokrywa się w obu grupach. Wynik: 82% kont pocztowych wykorzystywanych przez polskich internautów należy do bezpłatnych platform pocztowych, a wiodącym usługodawcą jest Wirtualna Polska.
» czytaj całość 6 komentarzy 25 stycznia 2010
Dostałem zaproszenie do testów nowego startupa o nazwie KurJerzy.pl. Serwis jest platformą pośredniczącą w zamawianiu kurierów i wysyłaniu przesyłek. Normalnie aby skorzystać z usług kuriera, trzeba zajrzeć do detalicznego cennika wybranej firmy przewozowej, dla przykładu UPS, gdzie wysłanie paczki ważącej 5 kg o wymiarach 50x50x50 cm wynosi 40 zł. Mniej płacą firmy wysyłające dużą ilość przesyłek, mające podpisaną specjalną umowę o współpracy. Ale osoby prywatne, drobni sprzedawcy na Allegro i większość polskich firm wysyłających paczki od czasu do czasu płaci za usługę dwa razy więcej. Specjalnie dla nich powstał serwis KurJerzy.pl, dzięki któremu koszt wysłania paczki o wyżej wymienionych parametrach spada z 40 zł do 23 zł.
» czytaj całość 23 komentarzy 25 stycznia 2010
W poprzedni piątek do mojego mieszkania zapukał Świadek Netii. W drzwiach zobaczyłem młodą, uśmiechniętą dziewczynę. Spodziewałem się pytania w rodzaju "czy wie pan że bóg kocha nas wszystkich?", ale nic z tego, bo usłyszałem "czy wie pan że będzie miał internet za darmo przez pół roku?" Zaprosiłem więc panią do środka.
» czytaj całość 57 komentarzy 19 stycznia 2010
Ucieszyłem się na wieść, że trzy polskie stowarzyszenia informatyczne wystosowały list otwarty do premiera Donalda Tuska, niby w sprawie przyjętego wczoraj projektu zmian ustawy o grach hazardowych. Przypomnę, że projekt - przy okazji zaostrzenia walki z hazardem - przewiduje wprowadzenie Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. Rejestr ma niby służyć do walki z e-hazardem, ale w praktyce, przy okazji, daje władzy możliwość błyskawicznego zamykania stron internetowych, czyli jest to zawoalowane narzędzie cenzorskie. Polscy internauci od kilku miesięcy prowadzą gorące dyskusje na ten temat, a rząd jakby o tym nie wiedząc w dość szybkim tempie stworzył projekt bez jakichkolwiek konsultacji branżowych i społecznościowych. Dziś apel do premiera wystosowały trzy stowarzyszenia: Polskie Towarzystwo Informatyczne, Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji oraz Fundacja Nowoczesna Polska. Pytanie pierwsze: dlaczego tak późno? Przecież od dawna wszyscy wiedzili o pracach nad projektem. Pytanie zasadnicze: dlaczego w apelu poruszone są wyłącznie tematy techniczne, bez jakiejkolwiek wzmianki o cenzurze, która jest największym problem? Tak się nie załatwia ważnej sprawy.
» czytaj całość 1 komentarz 18 stycznia 2010
Kilka dni temu firma Microsoft uruchomiła stronę "Nie przerabiam - nie kradnę". Przesłanie strony skierowane jest do posiadaczy konsoli Xbox 360, którzy przerabiają swoje urządzenia w celu uruchamiania pirackich gier. Ruch Microsoftu od kilku dni jest szeroko komentowany w polskim internecie. Dziś do ataku przeszli sami gracze, a konkretnie posiadacze nieprzerobionych konsol i legalnych gier, którzy uruchomili kontr-stronę "Nie sprzedaję wybrakowanego produktu po pełnej cenie - nie kradnę". Slogan w uszczypliwy sposób zarzuca firmie Microsoft hipokryzję. Bo z jednej strony firma walczy z piractwem i nawołuje do nabywania oryginalnych produktów, a z drugiej sprzedaje legalnym nabywcom w Polsce konsole i gry okrojone, bez możliwości gry sieciowej i pobierania dodatków, za to po pełnej i wysokiej europejskiej cenie. Autorzy strony zarzucają firmie Microsoft, że aby skorzystać z pełnych możliwości konsoli, są zmuszeni do rejestrowania kont graczy na fałszywe dane osobowe w obcych krajach, bo na terenie Polski usługa Xbox Live jest niedostępna, ale i tu pojawiają się problemy, bo z powodu blokady regionalnej nie da się wtedy używać polskich wydań gier.
» czytaj całość 24 komentarzy 14 stycznia 2010
Sprawa Authalii wychodzi już wszystkim bokiem, ale aby zamknąć sprawę, muszę podać dwie ważne informacje które dzisiaj ujrzały światło dzienne. Pierwsza: rzecznik Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych zażądał od Authalii usunięcia z jej strony wszelkich logotypów i oznaczeń handlowych PWPW. Druga: Ministerstwo Kultury w oficjalnym komunikacie oznajmiło, że Authalia nie jest tzw. OZZ (organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi) i poprosiło o niezwłoczny kontakt wszystkich którzy zauważą, że Authalia nadal posługuje się statusem OZZ. Ostatecznie legły więc dwa argumenty Authalii o które toczył się spór, czyli czy jest ona OZZ i czy jest partnerem PWPW.
» czytaj całość 12 komentarzy 6 stycznia 2010
Mój tekst krytykujący organizację Authalia za straszenie blogera sądem nie spodobał się panom z tejże organizacji. Napisali więc do mnie maila, w którym proszą o usunięcie z mojego tekstu kłamliwych informacji, bo jeśli nie, to grożą mi za to prawne konsekwencje. Konkretnie napisał do mnie pan Wojciech Tomaszewski, prokurent Authalii. Zaczął od słów, że treść maila jest tylko do mojego prywatnego użytku i nie wolno mi jej nigdzie publikować. Bardzo ciekawe zabezpieczenie: postraszyć mnie sądem i - aby uniknąć niechlubnego rozgłosu - zabezpieczyć się przed tym, bym nie mógł się tą informacją publicznie pochwalić. Mam jednak złą wiadomość dla panów z Authalii. Otóż ich licencja na przetwarzanie treści wysłanego do mnie maila nie robi na mnie, adresacie, żadnego wrażenia i do niczego nie obliguje. Nie życzę sobie nacisków i prób ingerencji w treść mojego bloga, nawet jeśli są one ubrane w grzeczne słowa. Co ciekawe, mail został wysłany również do wiadomości Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Czy to znaczy, że PWPW S.A. też ma coś do mnie i mojego tekstu? To postaram się wyjaśnić.
» czytaj całość 45 komentarzy 4 stycznia 2010
Authalia to kolejny twór mający wspierać interesy twórców. Coś jak ZAIKS, STOART czy ZPAV, ale trochę od innej strony, bo jest to "Globalne Biuro Rejestracji utworów i praw autorskich". W skrócie: Authalia ma odpłatnie (po 5 zł) wystawiać Certyfikaty Autorstwa dla twórców. Sprawie przyjrzał się Olgierd Rudak, który w serii tekstów na swoim blogu "Lege Artis" skrytykował ideę funkcjonowania Authalii, znajdując w niej kilka prawnych nieścisłości. Na krytykę zareagował prezes Authalii, wysyłając blogerowi oficjalne sprostowanie i strasząc go przy okazji sądem. Sprostowanie typowo nerwowe, bo zarzucające blogerowi "celową nierzetelność", naruszenie ustawy o prawie prasowym oraz czyn nieuczciwej konkurencji (na swojej stronie Authalia zarzuca blogerowi także "umiejętności manipulacyjne"). Jak widać, wszelkie organizacje chroniące interesy twórców po prostu nie mogą się obyć bez straszenia ludzi. W tym przypadku Authalia ledwo zdążyła rozpocząć działalność, a już straszy internautę sądem. Aż strach myśleć co będzie dalej.
» czytaj całość 20 komentarzy 2 stycznia 2010
Rok 2009 był rokiem technologicznych sukcesów. Udało się po trosze każdemu. Sporo ugrali duzi gracze, tacy jak Microsoft, Google i Apple, rozwinął się Facebook i Twitter, a polski rynek IT dostał olbrzymi zastrzyk gotówki w postaci unijnego programu wsparcia nowych technologii, co spowodowało rekordowy wysyp mniej lub bardziej udanych startupów. W polskim internecie przyjęła się Pokazywarka, średnio przyjął się Śledzik, Wykop umocnił swoją społecznościową pozycję. Za granicą organizacja W3C uporządkowała sprawy związane z rozwojem standardu HTML5, a Opera wdrożyła technologię Unite, zamieniającą komputery użytkowników w serwery usług sieciowych. Działo się bardzo dużo i jest co podsumowywać.
» czytaj całość 4 komentarze 15 grudnia 2009
Dzisiaj na łamach bloga Antyweb prowadzonego przez Grześka Marczaka pojawiła się informacja, że od 15 grudnia dostęp do bloga będzie płatny. W rzeczywistości była to tylko ankieta, która ma sprawdzić ile osób zdecyduje się na płatny dostęp do treści (sugerowana płatność sms: 5 zł na tydzień, 9 zł na miesiąc). Po oddaniu głosu pojawia się plansza z uspokajającym napisem, że dostęp do tego najpoczytniejszego w kraju bloga IT zostaje po staremu, czyli bezpłatny, a wkrótce przeczytamy raport z badania. Mam nadzieję, że ankieta umieszczona w tym miejscu rozpocznie dyskusję na temat płatnego dostępu do treści.
» czytaj całość 5 komentarzy 10 grudnia 2009
Po zaliczeniu porażki sprzedażowej telefonu G1 z systemem Android, sieć Era wycofała go ze swojej oferty wstawiając w jego miejsce telefon G2. Nowy model to tak naprawdę HTC Hero, czyli telefon który od dawna można kupić w Play. Gdy kilka miesięcy temu krytykowałem Erę za kiepski limit transferu dołączony do taryfy G1 i drogie opłaty za dodatkowy ruch, naiwnie liczyłem że coś się zmieni. Niestety, nic się nie zmieniło. Sieć Era jest niereformowalna jeśli chodzi o łupienie klienta i blokowanie rozwoju rynku internetu mobilnego. Z kolejnego internetowego telefonu zrobiono drogą ofertę dla naiwnych, w której strach korzystać z internetu.
» czytaj całość 44 komentarzy 26 listopada 2009
Według badań firmy AdMob połowa światowego ruchu w internecie mobilnym generowana jest z telefonów z systemem iPhoneOS. Kolejne dwa dominujące systemy to Symbian (25%) i Android (11%). Łącznie te trzy systemy generują 86% światowego ruchu. Urządzenia bez systemów operacyjnych, posiadające indywidualne, wbudowane i zamknięte oprogramowanie producenta to 1% w tym zestawieniu. Sytuacja w Polsce jest odwrotna. Według badań firmy Gemius, aż 56% ruchu w polskim internecie mobilnym przypada na telefony bez klasycznego systemu operacyjnego. Z systemów operacyjnych pierwsze miejsce zajmuje u nas Symbian (24%), potem iPhoneOS (16%), a daleko w tyle pozostaje Windows Mobile (2%) i Android (2%).
» czytaj całość 0 komentarzy 19 listopada 2009
Firma SquareTrade zajmująca się sprzedażą i obsługą gwarancyjną sprzętu komputerowego przedstawiła raport awaryjności laptopów, oparty na analizie 30 tys. sprzedanych urządzeń. Z raportu wynika, że aż jedna piąta (20%) laptopów psuje się w ciągu trzech lat od daty zakupu. Stopień awaryjności jest więc bardzo wysoki. Dla porównania, średnia awaryjność trzyletnich samochodów zbadana przez organizację ADAC wynosi niecały 1%. Stąd wniosek, że laptopy psują się 20 razy częściej niż samochody. Czy to znaczy, że elektronika jest bardziej zawodna od mechaniki? Nie. Producenci samochodów po prostu bardziej dbają o reputację niż producenci laptopów.
» czytaj całość 2 komentarze |
Blog
|