|
|
|
26 lipca 2010
Trzy miesiące temu Agora podpisała wstępną umowę na zakup sieci kin Helios, a kilka dni temu UOKiK wydał na to zgodę. Helios to trzecia w kraju sieć kin wielosalowych, po Cinema City i Multikinie. Jakie to ma przełożenie na internet? Całkiem duże. Multikino jest własnością grupy ITI, dlatego film i wydarzenia okołofilmowe są mocno powiązane z pozostałymi produktami tej grupy, w tym portalu Onet. Tymczasem wydawany przez Agorę konkurencyjny portal Gazeta.pl nie był do tej pory tak mocno osadzony na rynku filmowym. Sprawa nabrała tempa w 2008 roku, kiedy ITI przejęło sieć kin Silver Screen. Doszło więc do sytuacji, kiedy Agora, która skupia media radiowe, prasowe i internetowe, chcąc pisać na temat filmu, była zmuszona do promowania usług konkurencyjnego koncernu. To dlatego serwis film.gazeta.pl wygląda jak ubogi informator, w przeciwieństwie do film.onet.pl, który - mimo że od dawna nie odświeżany - jest wortalem z prawdziwego zdarzenia.
» czytaj całość 0 komentarzy 15 lipca 2010
W pewnym serwisie z którym współpracuję umieszczane są zwiastuny filmowe pochodządze z serwisu Youtube. Są to głównie zwiastuny w polskiej wersji językowej, z nałożonymi napisami lub głosem lektora, zamieszczane obok opisów filmów granych premierowo w polskich kinach. Przeglądając archiwum strony zauważyłem, że wiele zwiastunów nie odtwarza się, a zamiast filmu pojawia się komunikat "Ten film jest już niedostępny z powodu otrzymania roszczenia dotyczącego praw autorskich przez (i tu nazwa wytwórni filmowej)". Po dokładniejszym przyjrzeniu się sprawie okazało się, że w ten sposób potraktowana została większość polskich wersji zwiastunów filmowych, które umieściliśmy w naszym serwisie, a które zostały umieszczone w serwisie Youtube przez polskich dystrybutorów. Na pięćdziesiąt filmów które przejrzałem, a które miały w Polsce premierę w latach 2007-2008, aż trzydzieści siedem posiadało zwiastun zablokowany przez wytwórnię filmową. Sprawa dotyczy tytułów wprowadzanych do polskich kin przez wszystkich dystrybutorów bez wyjątku, bez znaczenia czy była to produkcja amerykańska czy europejska. Wytwórnie filmowe zagalopowały się w walce z piractwem internetowym i zaczęły zwalczać własne materiały promocyjne.
» czytaj całość 0 komentarzy 14 lipca 2010
RTV EURO AGD to sieć salonów z elektroniką, prowadząca także sprzedaż przez internet. Przeglądając ich ofertę obiektywów Canona natrafiłem na ciekawostkę cenową. Zacznę od tego, że obiektywy można podzielić na dwie grupy. Pierwsza dla początkujących posiadaczy lustrzanek, są to obiektywy kupowane jako pierwsze i w początkowym okresie używane jako jedyne. Druga dla osób zaawansowanych i są to zwykle któreś z kolei obiektywy do kolekcji. Dla świeżych użytkowników lustrzanek Canona są trzy podstawowe, najczęściej kupowane obiektywy. Pierwszy to 18-55mm - dedykowany "trzycyfrowym" lustrzankom 450D, 500D, 550D, drugi 17-85 - dla "dwucyfrowych" lustrzanek 40D, 50D i trzeci 18-200mm - uniwersalny, dla wszystkich początkujących. Średnia cena rynkowa tych obiektywów to 330 zł, 1000 zł i 1700 zł. Tymczasem w salonach EuroAgd ceny wyglądają następująco: 851 zł, 1999 zł i 2490 zł, czyli bardzo drogo. Co ciekawe, pozostałe obiektywy - te kupowane przez świadomych fotografów - są oferowane powiedzmy, że w normalnych cenach. Najwyraźniej sklep znalazł sposób na szybki zarobek i najpopularniejsze obiektywy - które początkujący posiadacz lustrzanki musi kupić - sprzedaje nawet z dwuipółkrotnym przebiciem.
» czytaj całość 1 komentarz 12 lipca 2010
Kilka dni temu portal Gazeta.pl opublikował tekst z rankingiem najpopularniejszych telefonów z systemem Android, który jest streszczeniem artykułu z anglojęzycznego serwisu Wired. Przy okazji redaktor Gazety skopiował z Wired ilustrację z wykresem popularności wspomnianych telefonów. Zrobił to jednak nieudolnie, bo wcisnął przycisk "print screen" gdy kursor myszy był nad kopiowanym wykresem, przez co na wykres nałożył się pasek z nazwą obrazka. Pasek nałożył się w dość kiepskim miejscu, zakrywając na wykresie jedną z ważniejszych pozycji - telefon Nexus One firmy Google.
» czytaj całość 3 komentarze 4 maja 2010
Podczas gdy cały kraj siedział przed telewizorami patrząc z niedowierzaniem na to co się stało pod Smoleńskiem, webmasterzy mieli pracowite dwa dni - zmieniali strony internetowe na wersje żałobne. Tydzień później, gdy cały kraj oglądał transmisję z pogrzebu, webmasterzy przygotowywali się do przywracania kolorowych wersji stron, co trwało noc i kolejny dzień. Mi przypadło przerobienie wielu naprawdę dużych serwisów i nie była to lekka praca, zwłaszcza że co chwila dzwonił ktoś nowy prosząc o kolejną przeróbkę. Była to druga w historii polskiej sieci żałoba internetowa, ale zupełnie inna od poprzedniej. Bardziej rozważna, ale przeprowadzona z dużym rozmachem.
» czytaj całość 5 komentarzy 14 kwietnia 2010
Będąc w pracy chciałem być na bieżąco z wydarzeniami które się dzieją, stąd pomysł wykupienia płatnego dostępu do oglądania TVN24 w internecie. Wybrałem najtańszy, trzydniowy dostęp płatny smsem. Koszt: 6 zł. Aby to zrobić musiałem się zarejestrować w serwisie, potem czekałem na link aktywacyjny przysyłany na maila z serwisu Plejada, zalogowałem się, zaakceptowałem regulamin i warunki korzystania z transmisji, wysłałem smsa, poczekałem na hasło przysłane smsem i wpisałem kod do formularza. Niestety, to był dopiero początek. Pod Operą okienko z transmisją jest puste, nic nie widać. Próbuję pod Firefoksem, tu już lepiej, coś się ładuje, ale nagle się zatrzymuje. Wreszcie loguję się z Internet Explorera - udało się, system przepuszcza mnie dalej. Potem doczytałem, że warunkiem korzystania z serwisu jest posiadanie właśnie tej przeglądarki. Ale to nie koniec, muszę zaakceptować jakiś formant ActiveX, potem otwiera się nowe okienko, ściąga się jakaś licencja, potem coś zatwierdziam, ściąga się jakieś uaktualnienie do czegoś i gotowe! Transmisja się uruchamia, mogę oglądać! Niestety, obraz i dźwięk rwie co trzy sekundy. Próbuję tak przez pół dnia, ale bezskutecznie, więc daję sobie spokój. Próbuję następnego dnia. Tym razem po zalogowaniu wita mnie komunikat, że nie mam wykupionej licencji. To koniec mojej przygody z oglądaniem TVN24 w internecie.
» czytaj całość 4 komentarze 31 marca 2010
Gdy Gmail wystartował pięć lat temu w Polsce, przyciągał przede wszystkim olbrzymią pojemnością skrzynki jak na tamte czasy (całe 2 GB) i zapowiedzią stałego zwiększania rozmiaru konta. Reklamowany był jako system pocztowy gdzie nie trzeba kasować maili, działając na wyobraźnię zmienianym na żywo licznikiem pojemności konta. Niestety, Google bardzo szybko zrewidowało plany, zmniejszając dziesięciokrotnie współczynnik przyrostu wolnego miejsca i wprowadzając płatność za dodatkową powierzchnię. Po pięciu latach od założenia swojego konta w Gmail zmuszony jestem po raz drugi usuwać stare wiadomości, bo zajętość mojej poczty znowu zbliżyła się do 99%. Googlowy slogan "nigdy nie usuwaj poczty" przestał mnie dotyczyć. Na dodatek Gmail w ogóle nie chce mi pomóc. Sugerowane porady dotyczące oszczędzania miejsca sprowadzają się do propozycji płatnego powiększenia konta, czego nie mogę zrobić, bo płatność jest możliwa jedynie przy pomocy tzw. wypukłych kart płatniczych (tymi z kodem CVC), bez obsługi popularnych w Polsce szybkich płatności czy zwykłych przelewów bankowych (co jest z kolei bez problemu obsługiwane na przykład w usłudze Google AdWords). Z usuwaniem poczty także mam problem, bo Gmail nie pozwala na sortowanie wiadomości według rozmiaru, nie ma także możliwości usunięcia z wybranych maili samych załączników, co pozwoliłoby zaoszczędzić miejsce, przy jednoczesnym zachowaniu treści i ciągłości korespondencji.
» czytaj całość 12 komentarzy 22 lutego 2010
Przed nastaniem internetu tradycyjną pocztą (tą z listonoszami) otrzymywało się wiadomości i dobre, i złe. Pisała rodzina, czasem biblioteka przysłała ponaglenie, czasem przyszedł telegram że ktoś umarł, sporo było kartek wakacyjnych i imieninowych. Wraz z rozwojem technologii tradycyjną pocztę zastąpiły maile, rozmowy telefoniczne, smsy, e-kartki i wirtualne prezenty w serwisach społecznościowych. W miarę dobrze trzymają się jeszcze kartki świąteczne, ale tylko wśród starszego pokolenia. To dobrze, że ludzie korzystają na co dzień z technologii, bo dzięki temu są w lepszym kontakcie niż kiedyś. Ale ta tendencja powoduje, że tradycyjną pocztą zaczynają przychodzić same złe wiadomości.
» czytaj całość 6 komentarzy 9 lutego 2010
W ubiegły piątek odbyło się spotkanie premiera Donalda Tuska z przedstawicielami internautów. Temat: cenzura internetu. Efekt: wycofanie się rządu z wprowadzenia rejestru stron niedozwolonych. Uczestnicy spotkania podsumowują wydarzenie dwojako: sukces (osiągnięto cel) albo szum informacyjny (nie wiadomo o czym było spotkanie, zbyt wiele wątków poruszono). Internauci też są podzieleni, jedni cieszą się, że wycofano się ze spornego fragmentu, drudzy mówią, że sprawa nie jest przesądzona, a spotkanie było biciem piany, do którego zaproszono nie internautów, tylko lanserów. Tymczasem analiza wydarzeń sprzed spotkania pokazuje, że nasilało się ryzyko zawetowania ustawy przez prezydenta. To spowodowało, że jedyne co mógł zrobić Donald Tusk, to wycofać się z kontrowersyjnego pomysłu, inaczej cały projekt zostałby utrącony. Wygranymi są więc nie uczestnicy spotkania, lecz internauci, którzy wywołali medialny szum i pchnęli sprawę do przodu.
» czytaj całość 3 komentarze 29 stycznia 2010
Z jakich kont pocztowych korzystają polscy internauci? Trudno pozyskać takie dane od samych operatorów. Postanowiłem to sprawdzić. Współtworzę dwa serwisy internetowe, które między innymi zbierają adresy e-mail swoich czytelników w formie bazy subskrybentów. Pierwszy serwis (regionalny) jest z branży kulturalnej, drugi (ogólnopolski) z branży turystycznej. Łącznie jest to ponad 50 tys. adresów e-mail. Przedział wiekowy posiadaczy kont to odpowiednio 16-28 lat dla pierwszej grupy i 26-35 lat dla grupy drugiej. Przedział wiekowy jest dość różny, jednak analizując końcówki adresów e-mail okazało się, że statystyka najczęściej wykorzystywanych platform pocztowych pokrywa się w obu grupach. Wynik: 82% kont pocztowych wykorzystywanych przez polskich internautów należy do bezpłatnych platform pocztowych, a wiodącym usługodawcą jest Wirtualna Polska.
» czytaj całość 8 komentarzy 25 stycznia 2010
Dostałem zaproszenie do testów nowego startupa o nazwie KurJerzy.pl. Serwis jest platformą pośredniczącą w zamawianiu kurierów i wysyłaniu przesyłek. Normalnie aby skorzystać z usług kuriera, trzeba zajrzeć do detalicznego cennika wybranej firmy przewozowej, dla przykładu UPS, gdzie wysłanie paczki ważącej 5 kg o wymiarach 50x50x50 cm wynosi 40 zł. Mniej płacą firmy wysyłające dużą ilość przesyłek, mające podpisaną specjalną umowę o współpracy. Ale osoby prywatne, drobni sprzedawcy na Allegro i większość polskich firm wysyłających paczki od czasu do czasu płaci za usługę dwa razy więcej. Specjalnie dla nich powstał serwis KurJerzy.pl, dzięki któremu koszt wysłania paczki o wyżej wymienionych parametrach spada z 40 zł do 23 zł.
» czytaj całość 23 komentarzy 25 stycznia 2010
W poprzedni piątek do mojego mieszkania zapukał Świadek Netii. W drzwiach zobaczyłem młodą, uśmiechniętą dziewczynę. Spodziewałem się pytania w rodzaju "czy wie pan że bóg kocha nas wszystkich?", ale nic z tego, bo usłyszałem "czy wie pan że będzie miał internet za darmo przez pół roku?" Zaprosiłem więc panią do środka.
» czytaj całość 59 komentarzy 19 stycznia 2010
Ucieszyłem się na wieść, że trzy polskie stowarzyszenia informatyczne wystosowały list otwarty do premiera Donalda Tuska, niby w sprawie przyjętego wczoraj projektu zmian ustawy o grach hazardowych. Przypomnę, że projekt - przy okazji zaostrzenia walki z hazardem - przewiduje wprowadzenie Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. Rejestr ma niby służyć do walki z e-hazardem, ale w praktyce, przy okazji, daje władzy możliwość błyskawicznego zamykania stron internetowych, czyli jest to zawoalowane narzędzie cenzorskie. Polscy internauci od kilku miesięcy prowadzą gorące dyskusje na ten temat, a rząd jakby o tym nie wiedząc w dość szybkim tempie stworzył projekt bez jakichkolwiek konsultacji branżowych i społecznościowych. Dziś apel do premiera wystosowały trzy stowarzyszenia: Polskie Towarzystwo Informatyczne, Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji oraz Fundacja Nowoczesna Polska. Pytanie pierwsze: dlaczego tak późno? Przecież od dawna wszyscy wiedzili o pracach nad projektem. Pytanie zasadnicze: dlaczego w apelu poruszone są wyłącznie tematy techniczne, bez jakiejkolwiek wzmianki o cenzurze, która jest największym problem? Tak się nie załatwia ważnej sprawy.
» czytaj całość 1 komentarz 18 stycznia 2010
Kilka dni temu firma Microsoft uruchomiła stronę "Nie przerabiam - nie kradnę". Przesłanie strony skierowane jest do posiadaczy konsoli Xbox 360, którzy przerabiają swoje urządzenia w celu uruchamiania pirackich gier. Ruch Microsoftu od kilku dni jest szeroko komentowany w polskim internecie. Dziś do ataku przeszli sami gracze, a konkretnie posiadacze nieprzerobionych konsol i legalnych gier, którzy uruchomili kontr-stronę "Nie sprzedaję wybrakowanego produktu po pełnej cenie - nie kradnę". Slogan w uszczypliwy sposób zarzuca firmie Microsoft hipokryzję. Bo z jednej strony firma walczy z piractwem i nawołuje do nabywania oryginalnych produktów, a z drugiej sprzedaje legalnym nabywcom w Polsce konsole i gry okrojone, bez możliwości gry sieciowej i pobierania dodatków, za to po pełnej i wysokiej europejskiej cenie. Autorzy strony zarzucają firmie Microsoft, że aby skorzystać z pełnych możliwości konsoli, są zmuszeni do rejestrowania kont graczy na fałszywe dane osobowe w obcych krajach, bo na terenie Polski usługa Xbox Live jest niedostępna, ale i tu pojawiają się problemy, bo z powodu blokady regionalnej nie da się wtedy używać polskich wydań gier.
» czytaj całość 24 komentarzy 14 stycznia 2010
Sprawa Authalii wychodzi już wszystkim bokiem, ale aby zamknąć sprawę, muszę podać dwie ważne informacje które dzisiaj ujrzały światło dzienne. Pierwsza: rzecznik Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych zażądał od Authalii usunięcia z jej strony wszelkich logotypów i oznaczeń handlowych PWPW. Druga: Ministerstwo Kultury w oficjalnym komunikacie oznajmiło, że Authalia nie jest tzw. OZZ (organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi) i poprosiło o niezwłoczny kontakt wszystkich którzy zauważą, że Authalia nadal posługuje się statusem OZZ. Ostatecznie legły więc dwa argumenty Authalii o które toczył się spór, czyli czy jest ona OZZ i czy jest partnerem PWPW.
» czytaj całość 12 komentarzy |
Blog
|